Posted by Łukasz | Posted in Prywatne | Posted on 27-01-2004
KD: hehe.. walczysz?
S: walczę
KD: Łukasz jakiego znam..
S: napalony
KD: esh.. to juz normalne
S: wrrr…. hmm… wrrr. oby się utrzymało
S: niezalerznie od efektu
KD: hehe.. ty to jesteś świrek.. ale za to cię właśnie lubię
S: wrrrr, aż się ze mną hajtnie lub mnie zabije
KD: buehehe
S: no no no
KD: hajtanie to jakos mi się z tobą w roli głownej nie może zespolić
S: czemu?
KD: bo ty zawsze dla mnie bedziesz walczącym sielayem
KD: potrzebujesz kobiety która dostarczy ci wrazeń
