Prywatnie Rss

2004-04-18

0

Posted by Łukasz | Posted in Prywatne | Posted on 18-04-2004

Choć śnieg wciąż zalegał na marcowej twarzy oblicza jej ziemi… powstała. Mały pączek wyrósł na dorodny kwiat, soczysty w barwie i zapachu. Taki młody i delikatny. Jakby z nasion przywianych z odległego południa, z czerwonego od słońca zachodu… z miejsc tak odległych mi i bliskich jej sercu. Nie chciałem zrywać tego kwiatu, bo bałem stracić jej całe piękno. Ale wiedziałem, że przez to nie mogę zabrać go ze sobą, w dalszą drogę. Dziki kwiat nie będzie dobrze czuł się w donicy, choćby z marmuru była ona rzeźbiona. Pochwyciłem nosem jej woń, nacieszyłem oko jej kolorem i zasnąłem w wiecznym śnie wiosny nienadeszłej przy niej. Gdzie ona jest? Czy nie zniszczy tego pąku młodego, szarostka, twarda kora moich dłoni?

Prywatnie is Digg proof thanks to caching by WP Super Cache